Powtarzalny zator w dystrybucji B2B
W dystrybucji B2B jest powtarzalny zator. Klient ma zaległą fakturę, więc jego limit kupiecki jest zablokowany. Nowe zamówienie stoi, a przy towarze, który szybko rotuje (świeża żywność, produkty z krótkim terminem), każda godzina zwłoki to realny koszt.
Gdzie tak naprawdę tkwi opóźnienie
Ciekawe jest to, gdzie tak naprawdę tkwi opóźnienie. Rzadko chodzi o to, że klient nie ma z czego zapłacić. Zwykle problem jest bardziej przyziemny. Klient zapomina o przelewie albo odkłada go na później, więc trzeba przypominać, czasem dopominać się kilka razy, a bywa, że wręcz przyciskać, zanim faktycznie usiądzie i zapłaci. Kiedy już to robi, wykonuje zwykły przelew, przepisuje numer konta, kwotę i tytuł, czasem się myli. A firma i tak czeka potem na zaksięgowanie środków, żeby bezpiecznie zwolnić zamówienie. Zsumowane, te drobne tarcia rozciągają całość od kilku godzin do kilku dni, a nierzadko dłużej, bo proces utyka na etapie "zapłacę jutro".
Co zmienia otwarta bankowość
Otwarta bankowość (PSD2) zmienia w tym procesie dwie rzeczy: kto przygotowuje przelew i kiedy pojawia się pewność, że pieniądze dojdą. Poniżej pokazuję to na prostym przykładzie widgetu, ale zasada jest ogólna i działa niezależnie od konkretnego rozwiązania.
Czym w praktyce jest taki widget
To komponent, który daje klientowi gotowy przepływ "zapłać i odblokuj" - wzorzec A2A pay-by-link zaadaptowany do zaległych należności B2B, i można go podać na dwa sposoby. Pierwszy: jako widok wpięty w panel B2B, gdzie każdy klient widzi swoje zaległości, sam zaznacza, co chce zapłacić, i od razu wykonuje transakcję. Drugi: jako link z predefiniowanymi już płatnościami (na przykład konkretne zaległe faktury albo uzgodniona kwota częściowej spłaty), który klient tylko otwiera i akceptuje. Zamiast kolejnego ponaglenia wysyłasz gotowy do zatwierdzenia przelew. W obu wariantach dane są przygotowane wcześniej, a po stronie klienta zostaje sama akceptacja.
Krok 1. Wybór zaległych faktur

Krok 2. Wybór banku

Krok 3. Autoryzacja w banku


Krok 4. Potwierdzenie i odblokowanie

Można też rozłożyć to mądrzej
Skoro to system przygotowuje płatność, a nie klient szuka danych do przelewu, otwiera się miejsce na elastyczność. Zamiast stawiać sprawę zero-jedynkowo (spłać wszystko albo nie zamawiaj), można podsunąć klientowi konkretny zestaw faktur albo częściową spłatę na teraz, tyle, ile wystarczy, żeby odblokować limit i ruszyć z kolejnym zamówieniem. Resztę da się rozłożyć w czasie. Zamiast windykacyjnego "przyciskania", klient dostaje gotowy, łatwy do zaakceptowania ruch, który jego też odblokowuje.
Dlaczego to jest szybsze
Trzy różnice względem "wyślij ponaglenie i czekaj na przelew":
To nie jest przypadek jednej branży
Ten sam schemat pasuje wszędzie, gdzie klient B2B ma u dostawcy saldo do rozliczenia: hurtownie, dystrybucja, sieci franczyzowe, marketplace. Nazwa problemu bywa różna (limit kupiecki, przeterminowane należności, blokada zamówienia), ale mechanika rozwiązania jest ta sama. Powtarzalną, ręczną część procesu przejmuje technologia, człowiekowi zostaje sama decyzja i akceptacja.
Nie projekt na duży rok wdrożeniowy
Najważniejszy wniosek jest chyba taki: to już nie jest wizja przyszłości ani projekt na duży wdrożeniowy rok. Otwarta bankowość jest w Polsce dostępna od dawna (Polska ma jedną z najbardziej dojrzałych w Europie infrastruktur A2A dzięki BLIKowi), a wpięcie takiego przepływu w istniejący panel B2B czy ERP to kwestia integracji z jednym API, nie przebudowy systemu.
Jeśli chcesz zobaczyć widget na żywo albo omówić wpięcie takiego przepływu w wasz panel B2B lub ERP, napisz do nas - pokażemy działającą wersję i przejdziemy z wami przez integrację.