Dlaczego to ważne
Co to jest VRP, w dwóch zdaniach
Czym VRP różni się od polecenia zapłaty
Kierunek autoryzacji
Polecenie zapłaty to upoważnienie odbiorcy do pobierania pieniędzy z konta płatnika. Konsument przekazuje kontrolę firmie. Jeśli chcesz anulować, musisz prosić firmę albo wykonywać dispute przez bank. VRP to upoważnienie udzielane przez konsumenta poprzez aplikację bankową, widoczne w niej z konkretnymi limitami i datą końcową. Możesz wyłączyć w każdej chwili jednym kliknięciem w swojej aplikacji bankowej, bez pytania firmy.
Szybkość rozliczenia
Polecenie zapłaty wykonuje się w trybie batch, rozliczane w cyklu dni roboczych. VRP idzie przez Faster Payments natychmiast, sekundy.
Model sporów
Polecenie zapłaty w UK ma rygor „Direct Debit Guarantee", gdzie konsument ma prawo żądać natychmiastowego zwrotu od banku w razie sporu, a ten zwrot bank musi wykonać w ciągu jednego dnia. To rzecz na pierwszy rzut oka konsumencka, ale ma ogromne konsekwencje dla firm: każda pobrana opłata przez direct debit jest „warunkowa" w okresie reklamacyjnym. VRP zachowuje silną ochronę konsumenta (jasna autoryzacja, łatwa rezygnacja, przejrzyste limity), ale model rozstrzygania sporów jest inny i bardziej przewidywalny dla firmy.
Czym VRP różni się od karty zapisanej w sklepie
Koszty
Karta w transakcji „card-not-present" (czyli online, w przeciwieństwie do fizycznego terminala) generuje opłaty od 1,3% do 3,5% od wartości transakcji, w zależności od kraju, regulacji i typu karty. Visa i Mastercard razem przetwarzają 24 biliony dolarów rocznie, w dużej mierze na takich transakcjach abonamentowych. VRP przez open banking, w docelowej formie rynkowej, ma kosztować rzędu kilkanaście do kilkudziesięciu pensów od transakcji, niezależnie od kwoty. To różnica rzędu wielkości.
Cykl życia karty
Wymiana karty (kradzież, wygaśnięcie, zmiana banku) oznacza, że każda subskrypcja przestaje działać. Konsument musi zaktualizować dane karty w każdym serwisie z osobna. Visa i Mastercard wprowadziły „Account Updater" jako częściowe rozwiązanie, ale działa to tylko częściowo i tylko dla wybranych kupców. VRP jest spięte z kontem bankowym, a konto bankowe się nie zmienia z powodu wymiany karty.
Brak widoczności po stronie konsumenta
Po roku abonamentów na Spotify, Netflix, AWS, ChatGPT, Cursor, Notion, dziesięciu serwisach SaaS, większość ludzi nie ma pojęcia, ile pobierają im miesięcznie z karty. Banki nie umieją tego pokazać agregując dane po wszystkich kartach. VRP, ponieważ jest uprawnieniem widocznym w aplikacji banku, automatycznie generuje centralny rejestr „co i komu zgodziłem się płacić". Mamy w aplikacji bankowej listę wszystkich aktywnych VRP z limitami i datami.
Strukturalna zależność od amerykańskich sieci kartowych
Każda transakcja kartowa generuje ślad danych opuszczający Europę. Każda opłata interchange wypływa do Visa, Mastercard, banków-wydawców i jest dystrybuowana na infrastrukturę poza europejską jurysdykcją. To problem strategiczny, na który Bruksela patrzy z coraz większą obawą i który napędzał między innymi inicjatywę Wero/EPI i EuroPA, o której pisałem ostatnio w artykule o BLIKu.
Co dokładnie wystartowało 2 czerwca
Scheme deklaruje 75% pokrycia brytyjskich kont bieżących już w Wave 1, czyli klient praktycznie każdego dużego banku UK może już dziś autoryzować VRP. Wave 2, planowana na drugą połowę 2026, ma rozszerzyć zakres na sektor e-commerce ogólny, w tym subskrypcje SaaS, streaming, retail abonamentowy. To jest moment, w którym VRP zacznie realnie konkurować z Visa i Mastercard w ich rdzeniowej domenie.
Co technologicznie wyszło z launchem
TrueLayer uruchomił „Bank on File", czyli swój brand dla VRP w kontekście recurring, pozycjonując to wprost przeciwko „card-on-file" jako alternatywa nazewnicza. Pierwsi klienci: IG Group (broker giełdowy), InvestEngine, Trading 212, East Lothian Housing Association (wynajem mieszkań). GoCardless wykonał pierwszą transakcję recurring Pay by Bank dla Jellyfish Energy już w marcu 2026 w fazie testowej. Pełna implementacja jako jeden z pierwszych w produkcji. Token.io, jeden z founding shareholderów UKPI, podpięty do całej szerokości schematu, oferuje cVRP jako wbudowany feature swojej platformy PIS dla brytyjskich klientów.
Skala kontekstu
Dla zrozumienia skali, VRP już w 2025 roku stanowił 16% wszystkich transakcji open banking w UK. Większość tego wolumenu pochodzi z „sweeping VRP", czyli automatycznych transferów między własnymi kontami klienta (np. nadwyżki z konta bieżącego na konto oszczędnościowe). Sweeping VRP jest dostępny od 2022 roku jako mandat regulacyjny CMA dla 9 największych banków. Teraz, z UKPI, sektor wchodzi w commercial VRP, czyli płatności do firm, gdzie dotychczas była tylko karta i polecenie zapłaty.
Co to oznacza dla Polski
VRP to nie jest „feature tech", to nowy schemat płatności
UKPI ma rulebook, commercial model, operational standards, szefa (Richard Koch jako Managing Director), board, dedicated entity. To nie jest rozszerzenie istniejącego API, to osobny scheme z odrębną ekonomią. W Polsce taką dyskusję dopiero zaczynamy, w kontekście transpozycji PSD3 i PSR, których trilog w UE zakończył się w listopadzie 2025. PSD3 stwarza warunki regulacyjne dla VRP-like mechanizmów, ale brak jest na razie polskiego odpowiednika UKPI.
Banki polskie technicznie już dziś mogłyby obsługiwać VRP
Każdy bank obsługujący PIS API obsługuje pojęcie „sesji autoryzacyjnej". Rozszerzenie tego do VRP wymaga zdefiniowania długoterminowej zgody (mandate) i schematu pobierania w jej ramach. To nie jest tech rocket science, to umowa biznesowa kto co płaci, kto za co odpowiada, jaki jest model SLA. W BLIKu mamy już płatności powtarzalne BLIK od 2019 roku, które obsługują podobny use case dla wąskiej kategorii (telekomy, ubezpieczenia). VRP to ten sam pomysł, ale jako otwarty standard wszystkich banków, nie zamknięty produkt PSP.
Karty wciąż dominują polski recurring
Klient PKO BP płacący za Netflix płaci z karty Visa. Klient mBanku płacący za Spotify płaci z karty Mastercard. Te pieniądze wypływają na infrastrukturę globalnych sieci kartowych. VRP polski, gdyby powstał, zatrzymałby tę warstwę kosztową w kraju, dokładnie tak jak BLIK zatrzymał warstwę kosztową e-commerce. Mówimy o miliardach złotych rocznie samego retail subscription market.
Rynek polski miał epicki sukces z BLIKiem w warstwie pojedynczych transakcji. Następny logiczny krok to warstwa „recurring on file". UK właśnie pokazało, że to jest wykonalne, regulacyjnie i biznesowo. To jest okazja dla polskiego sektora bankowego, dla PSP, dla regulatorów, ale też dla niezależnych fintechów typu PISP, żeby zbudować polską odpowiedź. Ale ta okazja nie będzie czekała wiecznie. Sektor brytyjski właśnie pokazał, że można dowieźć tego typu projekt w 11 miesięcy. Polska, ze swoim BLIK-ekosystemem, regulatorem i industrią fintech, jest w o wiele lepszej pozycji startowej niż UK rok temu. Pytanie czy ktoś to podchwyci. Z punktu widzenia mojego, jako kogoś budującego produkty w warstwie PISP, VRP otwiera kategorię, której dziś nie ma na polskim rynku w żadnej dostępnej formie skalowalnej: subscription on open banking. Konkretnie: pierwsza polska firma SaaS, która zaoferuje VRP-like rozliczanie swojej subskrypcji zamiast karty, ma realny kejs kosztowy względem konkurencji opartej o Visa/Mastercard. Wystarczy dobra infrastrukturalnie podbudowa po stronie PISP. UK w tym momencie ma 4-letnią przewagę technologiczno-regulacyjną nad resztą Europy w obszarze A2A subscription. Ale to nie jest przewaga nie do dogonienia. Ta technologia jest dziś znana, modele biznesowe są spisane, rulebook UKPI jest publicznie dostępny jako wzorzec. Czego brakuje to polityczna wola, koordynacja sektorowa i konkretny industry consortium. To samo, co BLIK miał w 2014 roku z gronem sześciu banków.